Minął rok, od kiedy poznałam i zaczęłam swoją przygodę z kosmetykami Colorescience Pro.
Po takim czasie wciąż twierdzę, że to najlepsze kosmetyki mineralne z jakimi miałam do czynienia.
Moim zachwytem zaraziłam już wiele kobiet. Makijaż minerałami wykonuje się błyskawicznie uzyskując trwały, a jednocześnie naturalny wygląd. Skóra wygląda promiennie i zdrowo.
Dlaczego wracam do tematu? Ponieważ zbliża się lato i powracający co roku temat wyboru ochrony przeciwsłonecznej. My kobiety lubimy dbać o swoją skórę, wiemy, że słońce przyspiesza proces starzenia, powoduje przebarwienia, narusza barierę hydrolipidową, etc... Po długotrwałej ekspozycji na słońce skóra staje się delikatna, uwrażliwiona i cienka jak pergamin. Tak, to wszystko wiemy. Zatem dlaczego tak trudno nam się zdyscyplinować i stosować ochronę przeciwsłoneczną? Przede wszystkim dlatego, że większość kremów z filtrem ma dość gęstą i tłustą konsystencję. Ciężko jest nam na bazie takiego kremu wykonać makijaż, a przecież lubimy podkreślać swoją urodę. Jeśli nawet uda nam się dobrać krem, który dobrze się wchłania i pozwala na zrobienie makijażu, to ochrona przeciwsłoneczna działa tylko przez około 80-90min. Po tym czasie należałoby zmyć makijaż i ponownie aplikować krem na skórę! Czy mimo całej naszej wiedzy o szkodliwości słońca zadajemy sobie tyle trudu?
Dlatego, drogie Panie, warto pomyśleć o kosmetykach mineralnych. Działają jak lustro odbijając promieniowanie od skóry, a w dodatku są wodoodporne i trwałe. Nie wszystkie minerały spełnią swoją rolę. Należy szukać tych najlepszych jakościowo, gdzie to minerały są głównym składnikiem, a nie talk i inne wypełniacze.
Z całą odpowiedzialnością polecam minerały Colorescience Pro. Kosmetyki z podstawowej linii posiadają standardowo filtr SPF20, a te z serii przeciwsłonecznej SPF30 i SPF50.
To jedyny taki na rynku produkt w postaci pudru z tak wysoką ochroną przeciwsłoneczną!
Filtr w postaci pudru możemy w ciągu dnia aplikować na skórę, bez usuwania wcześniejszych warstw i zapewniam wszystkich, że efekt naturalnej, ładnej cery będzie zachowany. Na taką ochronę nie obrażą się również nasi mężczyźni i dzieci, wiemy, jak bardzo nie lubią nakładania kremu na twarz. :)
Produkty Colorescience są dostępne w postaci genialnie wygodnej
aplikacji z pędzlem oraz w większych pojemnościach w tradycyjnym
słoiczku.
Zapewniam, że bardzo chętnie „zdradzicie” swoje kremy z filtrem i pokochacie Colorescience.
To kosmetyki warte grzechu i po roku stosowania, mówię to z całą odpowiedzialnością. Również jako ambasadorka marki. Jeśli nurtują Was jakieś pytania, to proszę o kontakt.
Podpowiem jaki produkt wybrać, dobiorę odpowiedni kolor a do tego zdradzę jak można uzyskać 5% rabatu przy zakupie kosmetyków. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż mineralny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż mineralny. Pokaż wszystkie posty
Colorescience Pro - cienie mineralne
Co tu dużo pisać... Niezwykle kolory, wysoka jakość i możliwość wykonania każdego rodzaju makijażu. Idealne dla bardzo wrażliwych oczu. Przy aplikacji na sucho dają pastelowy efekt, a przy użyciu na mokro uzyskujemy mocne nasycenie barw odpowiednie w makijażu wieczorowym. Dostępne wielu kolorach zarówno błyszczących jak i matowych. Każdy z nich to istne cudeńko zamknięte w małej buteleczce.
Jeśli zainteresował Cię ten produkt, to skontaktuj się ze mną. Dowiesz się kiedy i gdzie na terenie Wrocławia możesz spróbować jakości Colorescience. Jako ambasadorka marki organizuję spotkania dla kobiet, pokazy, warsztaty. Podpowiem także, co możesz zrobić, by dostać 5% rabatu na wszystkie produkty Colorescience Pro. Zapraszam także do śledzenia profilu firmy na Facebook, by być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami.
Jeśli zainteresował Cię ten produkt, to skontaktuj się ze mną. Dowiesz się kiedy i gdzie na terenie Wrocławia możesz spróbować jakości Colorescience. Jako ambasadorka marki organizuję spotkania dla kobiet, pokazy, warsztaty. Podpowiem także, co możesz zrobić, by dostać 5% rabatu na wszystkie produkty Colorescience Pro. Zapraszam także do śledzenia profilu firmy na Facebook, by być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami.
Colorescience Pro - Mineral Finishing Powder
Kosmetyki Colorescience Pro uwiodły mnie od pierwszego wejrzenia, od pierwszego dotyku, od pierwszego makijażu. Stopniowo zarażam tą miłością koleżanki, znajome, klientki...
Ale to już wiecie... :)
Dziś o pudrach, które powinna mieć w kuferku każda wizażystka, ja już sobie nie wyobrażam zrobienia makijażu do ślubu czy zdjęć bez Finishing Powder.
Mineral Finishing Powder to 5 pudrów o różnym przeznaczeniu,
idealne do HD i fotografii cyfrowej. Nadają makijażowi idealne wykończenie, zawierają składniki, które matują, rozświetlają, łagodzą optycznie rysy twarzy, dodają gładkości i miekkości, odmładzają. Najważniejsze jest jednak to, że specjalnym minerałom przejściowym pudry zachowują swoje właściwości właściwości przez cały dzień, niezależnie od oświetlenia.
Pudry poza czystymi minerałami mają także w swoim składzie witaminy A i E.
![]() |
| Clear Invisibly Matte |
Clear Invisibly Matte - idealnie matujący puder dla cery tłustej i mieszanej. Zawiera skrobię ryżową i puder z owsa. Jest przezroczysty, zatem można go stosować do każdej karnacji, nie zmienia kolorystyki makijażu.
![]() |
| Pink Sheerly Irresistible |
Pink Sheerly Irresistible - dzięki specjalnym pigmentom rozpraszającym światło nadaje rysom twarzy miękkość i zdrowy koloryt. Jest w uniwersalnym kolorze różu pasującym do wszystkich odcieni skóry. To mój ulubiony puder do stosowania na co dzień :)
![]() |
| Lavender Snow Leopard |
Lavender Snow Leopard - idealny do HD. Dzięki opatentowanym minerałom przejściowym utrzymuje się na skórze przez wiele godzin, a skóra wygląda gładko nawet przy dużych zbliżeniach.
![]() |
| Illuminating Pearl Powder |
Illuminating Pearl Powder - ma ładny brzoskwiniowy kolor i drobinki rozświetlające. Poprawia koloryt, dodaje skórze blasku i jest prawie niezauważalny na twarzy ponieważ drobinki są mikroskopijne i nie wyglądają jak brokat. Używam go w makijażu dziennym do muśnięcia kości policzkowych.
![]() |
| Shimmer String Of Pearls |
Shimmer String Of Pearls - daje piękny połysk, idealny do ostatniego muśnięcia kości policzkowych, łuku brwiowego, dekoltu. Sproszkowane perły rozświetlają, rozjaśniają i pielęgnują skórę. Uwaga - uzależnia! :)
Ponieważ na co dzień zajmuję się wizażem i często wykonuję makijaże do sesji fotograficznych, to wiem, że wcale nie jest tak łatwo znaleźć kosmetyki, które ładnie pokryją niedoskonałości skóry a jednocześnie nie będą dla niej obciążeniem. Technologia wysokiej rozdzielczości obrazu, czyli inaczej mówiąc HD, nie lubi kosmetyków, które dawniej stosowało się z powodzeniem w telewizji, czy w fotografii analogowej. Kosmetyki robiące „maskę” na twarzy, w większości (poza teatrem), należą już do przeszłości i się nie wpisują w trend naturalnie wyglądającej skóry, a HD jest bezlitosne dla wszelkich niedoskonałości!
Przyznam, trochę się obawiałam pierwszego makijażu do sesji zrobionego w całości w oparciu o kosmetyki Colorescience Pro. Choć sama ich używam od paru miesięcy i przetestowałam w ekstremalnych warunkach, także w upale. Jednak musi być kiedyś ten pierwszy raz, a moje obawy okazały się bezpodstawne, kosmetyki spisały się na 100% :)
Loose Mineral Foundation SPF 20
Dziś podzielę się wrażeniami na temat stosowania kolejnego kosmetyku Colorescience Pro,
z zakupionego zestawu o którym pisałam tutaj.
Puder sypki Suncanny SPF 20, kolor : California Girl
W chwili obecnej producent zmienił nazwę na Loose Mineral Foundation SPF 20, jednak myślę, że fanki tego kosmetyku nadal będą używać nazwy Suncanny.
Zacznę od opisu ze strony dystrybutora:
Pokochałam ten puder za świetlistość, jaką daje skórze, buzia wygląda na wypoczętą, muśniętą słońcem. Z powodzeniem aplikuję go na skórę dekoltu i ramion, a po zmieszaniu z ulubionym balsamem do ciała- na nogi :)
Kolor z zestawu California Girl okazał się dla mnie odrobinę za ciemny i stosowałam go głównie do modelowania twarzy. Po wykorzystaniu zestawu startowego zakupiłam kolor Liht As A Feather a na trochę opaloną skórę idealny okazał się All Even.
Puder występuje aż w 14 odcieniach - 7 chłodnych oraz w 7 ciepłych- co pozwala na perfekcyjne dobranie koloru.
z zakupionego zestawu o którym pisałam tutaj.
Puder sypki Suncanny SPF 20, kolor : California Girl
W chwili obecnej producent zmienił nazwę na Loose Mineral Foundation SPF 20, jednak myślę, że fanki tego kosmetyku nadal będą używać nazwy Suncanny.
Zacznę od opisu ze strony dystrybutora:
Ten puder to absolutny hit :) Postać opakowania z pędzlem pozwala na ekspresowe wykonanie makijażu, a także ewentualne poprawki w ciągu dnia. Choć przyznam szczerze, że dopiero po 6-8 godzinach(zależy w jakich warunkach pracuję) mam potrzebę by sięgnąć do kosmetyczki po puder Suncanny, makijaż po prostu się trzyma. Podczas nakładania kolejnej warstwy skóra pozostaje gładka, makijaż nie zbryla się, nie jest ciężki.
Pozbądź się problemu z rozsypywaniem minerałów przy pomocy tego łatwego w użyciu pudru, który sam się dozuje. Ten puder mineralny, bardzo skuteczny również jako filtr przeciwsłoneczny, zawiera dużą ilość pigmentów w postaci sypkich minerałów i występuje w szerokiej gamie kolorystycznej. Można delikatnie oprószyć twarz dla lekkiej korekcji lub nałożyć go trochę więcej w celu uzyskania lepszego efektu kryjącego. Puder w pędzlu Loose Mineral SPF 20 firmy Colorescience Pro sprawi, że twoja cera będzie promienna i bez skazy.
Pokochałam ten puder za świetlistość, jaką daje skórze, buzia wygląda na wypoczętą, muśniętą słońcem. Z powodzeniem aplikuję go na skórę dekoltu i ramion, a po zmieszaniu z ulubionym balsamem do ciała- na nogi :)
Kolor z zestawu California Girl okazał się dla mnie odrobinę za ciemny i stosowałam go głównie do modelowania twarzy. Po wykorzystaniu zestawu startowego zakupiłam kolor Liht As A Feather a na trochę opaloną skórę idealny okazał się All Even.
Puder występuje aż w 14 odcieniach - 7 chłodnych oraz w 7 ciepłych- co pozwala na perfekcyjne dobranie koloru.
Sypkie minerały Colorescience Pro to również idealna korekta skóry po wszelkich zabiegach kosmetycznych oraz z zakresu medycyny estetycznej, pozwalają na powrót do codziennej aktywności, korygując, chroniąc przed promieniowaniem słonecznym, a także przyspieszając procesy gojenia skóry. Polecam ten kosmetyk jako wizażysta, kosmetyczka i zadowolona klientka, która kosmetykom kolorowym do twarzy stawia wysoką poprzeczkę.
Jeszcze jedna rzecz, o której nie można zapominać używając produktów CS z pędzlem.
Pędzelek trzeba regularnie czyścić i dezynfekować! Firma do tego celu poleca Preparat do czyszczenia pędzli. Stosowanie tego płynu pozwoli na utrzymanie pędzli w czystości i zapobiegnie rozwojowi bakterii.
Tak na marginesie - 1 września 2011 odbyła się oficjalna premiera kosmetyków Colorescience Pro w Polsce, a ja zostałam jedną z sześciu ambasadorek tej marki. Niedługo rozpocznę cykl pokazów i warsztatów - dla kosmetyczek oraz klientek indywidualnych - na które już teraz serdecznie Cię zapraszam. Jeśli chcesz więcej dowiedzieć się o samych kosmetykach, to katalog do pobrania w języku polskim tutaj.
Jeśli zainteresował Cię ten produkt, to skontaktuj się ze mną.
Podpowiem co możesz zrobić, by dostać 5% rabatu na wszystkie produkty CS.
Colorescience Pro Sunforgettable® SPF 30
Dziś o kolejnym produkcie Colorescience Pro - kosmetyku, który jest sztandarowym produktem firmy, a jednocześnie jednym z tych, bez których już nie mogę się obejść - pudrze z ochroną przeciwsłoneczną SPF 30.
Oto opis ze strony dystrybutora:
A teraz moje wrażenia. Puder idealnie przylega do skóry, wytrzymuje wysokie temperatury i nie spływa, dzięki czemu makijaż wygląda świeżo przez wiele godzin. Wygodne opakowanie z pędzelkiem pozwala na wykonanie ekspresowego makijażu i świetnie nadaje się do nanoszenia poprawek w ciągu dnia. Kolor Perfectly Clear(Medium) jest idealny dla mojej jasnej karnacji, choć sam puder ładnie wtapia się w koloryt skóry i na nieco ciemniejszej cerze mojej przyjaciółki też wyglądał korzystnie. Dla ciemniejszej karnacji polecam kolor Almost Clear (Tan). Puder nakładam po nałożeniu Wild to Mild - primera, o którym już pisałam.
Sam puder ma rekomendację Narodowej Fundacji ds. Nowotworów Skóry.
Ciekawostką jest fakt, że na liście kosmetyków jest również puder Bare Escentuals, którego recepturę stworzyła Diane Ranger prekursorka makijażu mineralnego od 1977r. Diane Ranger w 2000r. założyła firmę Colorescience Pro i wciąż tworzy unikalne receptury zamykając je w produktach najwyższej jakości, której sama osobiście doświadczam.
Pewnie zastanawiacie się jaka jest różnica między zwykłym kremem z filtrem a pudrem Sunforgettable SPF30. Filtry chemiczne w kremach pochłaniają promienie UV i przetwarzają je na energię cieplną, a żeby to osiągnąć trzeba wymieszać z filtrami także mocne emulgatory, stabilizatory, konserwanty czy oleje mineralne. Takie produkty zapchają skórę, zostawiają tłustą warstwę i niestety często podrażniają i powodują alergię(więcej na temat działania różnych filtrów tutaj). Filtry pudrze Sunforgettable SPF30 to filtry fizyczne - specjalnie mikronizowane minerały - tlenek cynku i dwutlenek tytanu, które odbijają promienie UV nie pozwalając im wnikać w skórę. Oba pigmenty nie powodują podrażnień i nie mają działania komedogennego. To dzięki unikatowej i bezpiecznej recepturze minerały Colorescience Pro są polecane po zabiegach medycyny estetycznej!
W tym roku firma wprowadziła również do oferty puder Sunforgettable SPF 50. Oba pudry można kupić w wygodnym opakowaniu z pędzlem lub w tradycyjnym słoiczku.
Jeśli zainteresował Cię ten produkt, to skontaktuj się ze mną. Podpowiem co możesz zrobić, by dostać 5% rabatu na wszystkie produkty CS.
Oto opis ze strony dystrybutora:
Ochrona słoneczna od zaraz - Colorescience Pro Sunforgettable® SPF30 jest pierwszym pudrem mineralnym, zapewniającym ochronę przed szerokim widmem promieniowania słonecznego (w zakresie UVA i UVB) o wskaźniku SPF 30. Rewolucyjny skład tego produktu, a także najmodniejsze i najbardziej skuteczne pod słońcem aplikatory, sprawiają, że największe gwiazdy uważają Sunforgettable® za absolutnie niezbędne akcesorium. Ten prawie niewidoczny, lekki puder mineralny występuje w łatwym do użycia chowanym pędzlu. Jest to fizyczny filtr ochronny przed słońcem, zawierający tlenek cynku i dwutlenek tytanu, który nie wchłania się przez skórę.
A teraz moje wrażenia. Puder idealnie przylega do skóry, wytrzymuje wysokie temperatury i nie spływa, dzięki czemu makijaż wygląda świeżo przez wiele godzin. Wygodne opakowanie z pędzelkiem pozwala na wykonanie ekspresowego makijażu i świetnie nadaje się do nanoszenia poprawek w ciągu dnia. Kolor Perfectly Clear(Medium) jest idealny dla mojej jasnej karnacji, choć sam puder ładnie wtapia się w koloryt skóry i na nieco ciemniejszej cerze mojej przyjaciółki też wyglądał korzystnie. Dla ciemniejszej karnacji polecam kolor Almost Clear (Tan). Puder nakładam po nałożeniu Wild to Mild - primera, o którym już pisałam.
Sam puder ma rekomendację Narodowej Fundacji ds. Nowotworów Skóry. Ciekawostką jest fakt, że na liście kosmetyków jest również puder Bare Escentuals, którego recepturę stworzyła Diane Ranger prekursorka makijażu mineralnego od 1977r. Diane Ranger w 2000r. założyła firmę Colorescience Pro i wciąż tworzy unikalne receptury zamykając je w produktach najwyższej jakości, której sama osobiście doświadczam.
Pewnie zastanawiacie się jaka jest różnica między zwykłym kremem z filtrem a pudrem Sunforgettable SPF30. Filtry chemiczne w kremach pochłaniają promienie UV i przetwarzają je na energię cieplną, a żeby to osiągnąć trzeba wymieszać z filtrami także mocne emulgatory, stabilizatory, konserwanty czy oleje mineralne. Takie produkty zapchają skórę, zostawiają tłustą warstwę i niestety często podrażniają i powodują alergię(więcej na temat działania różnych filtrów tutaj). Filtry pudrze Sunforgettable SPF30 to filtry fizyczne - specjalnie mikronizowane minerały - tlenek cynku i dwutlenek tytanu, które odbijają promienie UV nie pozwalając im wnikać w skórę. Oba pigmenty nie powodują podrażnień i nie mają działania komedogennego. To dzięki unikatowej i bezpiecznej recepturze minerały Colorescience Pro są polecane po zabiegach medycyny estetycznej!W tym roku firma wprowadziła również do oferty puder Sunforgettable SPF 50. Oba pudry można kupić w wygodnym opakowaniu z pędzlem lub w tradycyjnym słoiczku.
Jeśli zainteresował Cię ten produkt, to skontaktuj się ze mną. Podpowiem co możesz zrobić, by dostać 5% rabatu na wszystkie produkty CS.
Wild to Mild - baza pod sypkie minerały Colorescience Pro

Przyszła pora na opisanie moich odczuć związanych z tym produktem. Najpierw cytat ze strony dystrybutora:
Wild to Mild to podkład brązujący, nadający skórze transparentny odcień muśnięcia słońcem, a także wyrównujący zaburzenia kolorytu powstałe na skutek nadmiernej lub niedostatecznej pigmentacji. Ma również działanie kojące na skórę poddaną działaniu promieni słonecznych. W jego składzie znajduje się dużo silnych przeciwutleniaczy oraz opatentowane peptydy z ryżu, co zapewnia skórze uczucie złagodzenia i relaksu. Twoja skóra będzie teraz przybrązowiona słońcem i piękna!
Zalety:Jak widzicie same dobrodziejstwa dla naszej skóry! :)
• Optyczne wygładzenie drobnych zmarszczek
• Zminimalizowanie rozszerzonych porów
• Nadaje skórze opalony wygląd
• Silny przeciwutleniacz
• Łagodzi skórę poparzoną przez słońce
• Pigmenty mineralne kamuflują przebarwienia
• Jednocześnie matuje i nawilża
• Dla wszystkich karnacji i typów skóry
Aktywne składniki:
• Opatentowane peptydy z ryżu działające po ekspozycji na słońce
• Tlenek cynku i dwutlenek tytanu
• Owies i beta-glukan z owsa do zmniejszenie widocznych zaczerwienień
• Wyciąg z błękitnych alg w celu poprawy wyglądu wiotczejącej skóry oraz zmniejszenia widoczności porów
• Beta-karoten i witamina E
• Dostarcza do skóry silne przeciwutleniacze zawarte w zielonej herbacie, lawendzie i mandarynce
• Wyciąg z pietruszki morskiej – środek łagodzący podrażnienia
Przy pierwszej aplikacji Wild to Mild byłam odrobinę zaniepokojona, ponieważ produkt ma dość ciemny kolor, a ja jasną karnację. Szybko jednak rozwiałam moje wątpliwości. Kosmetyk po zaaplikowaniu na skórę idealnie się w nią wtopił! Poprawił koloryt skóry i dał efekt delikatnej opalenizny. Choć nakładałam go wyłącznie na twarz, to nie powstał efekt odcinającej się maski od szyi. Już po kilku dniach dostrzegłam, że wygląd mojej skóry poprawił się. Moja cera źle reaguje na słońce, szybko się podrażnia, a do tego jest mieszana i co tu dużo mówić - dojrzała. Pory skóry rzeczywiście uległy zmniejszeniu jak obiecuje producent, a podrażnienia i drobne wypryski z dnia na dzień z dnia na dzień były mniej widoczne. Wild to Mild ma postać delikatnego musu, jest bardzo przyjemny w aplikacji, dając aksamitne wykończenie i optyczne wygładzenie zmarszczek. Stosuję go według wskazań jako bazę pod sypkie minerały Colorescience Pro lub samodzielnie jako podkład do makijażu "make-up no make-up". Buzia wygląda ładnie a makijażu nikt się nie domyśla. I jeszcze jedna ważna rzecz- SPF 20 dodatkowo chroni naszą cerę.
Colorescience Pro - zbawienne minerały
Od paru lat poszukuję kosmetyków mineralnych, które sprostają moim wymaganiom.
Mam mieszaną cerę, czasami pojawiają się niedoskonałości i często przez wiele godzin nie mam szans poprawiać makijażu, a przede wszystkim nie lubię czuć jego ciężaru na twarzy. Niestety większość kosmetyków mineralnych, które próbowałam stosować, nie sprostało moim oczekiwaniom. Efekt był na godzinę, do trzech maksymalnie. Potem skóra zaczynała się świecić, co w połączeniu z połyskiem samego pudru dawało opłakany efekt.
A teraz o minerałach Colorescience Pro. Poniżej cytuję opis ze strony dystrybutora:
Czy wiecie, że te kosmetyki polecają lekarze do kamuflażu po zabiegach medycyny estetycznej? Nawet tych bardzo inwazyjnych! Ładnie korygują, łagodzą podrażnienia i przyspieszają proces gojenia - to informacje potwierdzone na różnych forach, głównie zagranicznych, bo kosmetyki w Polsce dostępne są od niedawna.

W maju zakupiłam zestaw startowy, żeby zapoznać się z koncepcją makijażu Colorescience Pro i... tak się zachwyciłam, że szybko mi się skończył. Bo malowałam i pokazywałam kosmetyki moim koleżankom, uczennicom, klientkom ;)
W skład mojego zestawu wchodziły następujące kosmetyki:
Baza korygująca WILD TO MILD (10ml)
Sypkie minerały z ochroną p/słoneczną SUNFORGETTABLE SPF 30 Perfectly Clear (1,5g)
Puder sypki SUNCANNY SPF 20, kolor : California Girl (1,5g)
Serum wodne BE STILL z kryształkami kwarcu, Ylang Ylang i rumiankiem (30ML)
W zestawie był także mały pędzel kabuki do aplikacji pudrów mineralnych.
Co mnie w nich zachwyciło? Aż trudno uwierzyć, ale wszystko :) Naturalność, trwałość, krycie, konsystencja, łatwość aplikacji i zbawienne działanie na moją skórę :)
Na razie tyle, bo moim zachwytom nie ma końca :)
W kolejnych postach będę opisywać poszczególne produkty, bo kosmetyki Colorescience Pro już na stałe zagościły w moim kuferku :)
Mam mieszaną cerę, czasami pojawiają się niedoskonałości i często przez wiele godzin nie mam szans poprawiać makijażu, a przede wszystkim nie lubię czuć jego ciężaru na twarzy. Niestety większość kosmetyków mineralnych, które próbowałam stosować, nie sprostało moim oczekiwaniom. Efekt był na godzinę, do trzech maksymalnie. Potem skóra zaczynała się świecić, co w połączeniu z połyskiem samego pudru dawało opłakany efekt.
A teraz o minerałach Colorescience Pro. Poniżej cytuję opis ze strony dystrybutora:
Makijaż Colorescience Pro nie zawiera talku, olei mineralnych, silnych konserwantów, wysuszających alkoholi, emulsyfikatorów, barwników, substancji zapachowych ani innych składników obecnych w tradycyjnych produktach do makijażu.
Zastosowanie zaawansowanych technologicznie substancji takich jak peptydy, ciekłe kryształy, sproszkowane perły, kwas hialuronowy i salicylowy w odpowiednich, wysokich stężeniach, pozwala na uzyskanie produktów cechujących się synergistycznym działaniem składników. Kolorystyka, podążająca za najnowszymi trendami w świecie mody, pozwala na uzyskanie natychmiastowego efektu upiększającego, podczas gdy najwyższej klasy składniki współpracują ze sobą, tworząc najlepsze rozwiązania dla skóry.
Czy wiecie, że te kosmetyki polecają lekarze do kamuflażu po zabiegach medycyny estetycznej? Nawet tych bardzo inwazyjnych! Ładnie korygują, łagodzą podrażnienia i przyspieszają proces gojenia - to informacje potwierdzone na różnych forach, głównie zagranicznych, bo kosmetyki w Polsce dostępne są od niedawna.

W maju zakupiłam zestaw startowy, żeby zapoznać się z koncepcją makijażu Colorescience Pro i... tak się zachwyciłam, że szybko mi się skończył. Bo malowałam i pokazywałam kosmetyki moim koleżankom, uczennicom, klientkom ;)
W skład mojego zestawu wchodziły następujące kosmetyki:
Baza korygująca WILD TO MILD (10ml)
Sypkie minerały z ochroną p/słoneczną SUNFORGETTABLE SPF 30 Perfectly Clear (1,5g)
Puder sypki SUNCANNY SPF 20, kolor : California Girl (1,5g)
Serum wodne BE STILL z kryształkami kwarcu, Ylang Ylang i rumiankiem (30ML)
W zestawie był także mały pędzel kabuki do aplikacji pudrów mineralnych.
Co mnie w nich zachwyciło? Aż trudno uwierzyć, ale wszystko :) Naturalność, trwałość, krycie, konsystencja, łatwość aplikacji i zbawienne działanie na moją skórę :)
Na razie tyle, bo moim zachwytom nie ma końca :)
W kolejnych postach będę opisywać poszczególne produkty, bo kosmetyki Colorescience Pro już na stałe zagościły w moim kuferku :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












